Historia

Stanisław Radomyski, Wspomnienia o odrębnościach zwyczajach i obyczajach kawaleryjskich II Rzeczypospolitej, Pruszków 1994,

Fragment dotyczący 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich im. Płk. Jana Kozietulskiego

"Pułk Nawiązywał do tradycji 3 Pułku Szwoleżerów Gwardii Cesarskiej, sformowanego w Wilnie w 1812 z rozkazu Napoleona. Pułk ten miał nazwę "Litewskich" i zgodnie z polskim przepisem mundury miał granatowe, a ozdoby złote (żółte).

Kultywując napoleońską tradycję, w Muzeum pułkowym w Suwałkach przechowywana była urna z ziemią spod Somosierry, a potomkowie szwoleżerów Gwardii Cesarskiej, którzy w okresie międzywojennym odbywali służbę w kawalerii, ubiegali się o przydział do tego właśnie pułku.

Wprowadzono zwyczaj , że w czasie spotkań w kasynie oficerskim pułku najmłodszy z obecnych podporuczników trzymał okolicznościową mowę. Musiała ona być nie tylko ciekawa , tematycznie dobrze przygotowana, ale również w miarę dowcipna.

W kasynie tym, w jadalni, na ścianach umieszczone były gabinetowe fotografie wszystkich oficerów, którzy służyli w barwach pułku w kolejności przybycia.

Od 1930 roku corocznie, w czasie święta pułkowego (8 maja) i związanych z tym uroczystości, deklamowany był wiersz napisany przez Antoniego Bogusławskiego, pod tytułem Toast. Upamiętniał on 10 rocznicę sformowania 201 Pułku Szwoleżerów 2 sierpnia 1920 roku, który to pułk na początku 1922roku zmienił nazwę na 3 Pułk Szwoleżerów.

Innym zwyczajem było fundowanie przez oficerów rezerwy różnych cennych nagród w konkursach organizowanych w pułku. A więc srebrne sygnałówki czy tez srebrne lance. Były one nagrodami przechodnimi dla szwadronów, które zajęły pierwsze miejsca na przykład, w biegach patroli.

Wśród oficerów przyjął się zwyczaj przyklepywania dłonią prawego uda przy powitaniu lub pożegnaniu, dla wzmocnienia dźwięku ostróg przy zwieraniu obcasów.

W pułku przez długi czas był na łaskawym chlebie koń Fuks, którego dosiadał pierwszy dowódca mjr. Stefan Hanka-Kulesza.

Przybywający do pułku nowi oficerowie składali wizyty wszystkim posiadaczom odznaki pułkowej, w tym również i podoficerom. W młodzi, nieżonaci oficerowie, w Niedziele Wielkanocne zwyczajowo odwiedzali (nie zapraszani) rodziny starszych podoficerów"

"DEFILADY

(...)Za pocztem sztandarowym w szyku konnym, jechał pluton trębaczy, czyli orkiestra pułkowa na koniach średniego wzrostu i o spokojnym temperamencie, idealnie dobranych maścią - na siwkach lub na szpakach, to jest zgodnie z tradycją sięgająca zwyczajów wprowadzonych w pułkach jazdy Królestwa Polskiego. Choć były wyjątki. Na przykład w 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich orkiestra pułkowa dosiadała koni karych.

(...) BARWY PUŁKOWE

Do 1935 roku w pułkach kawalerii zaznaczały się nawet dość znaczne różnice w umundurowaniu. Jednak pomimo wprowadzenia w tymże roku ujednoliconego umundurowania, nadal w pułkach kawalerii zdarzały się równe nieregulaminowe szczegóły uznawane jako przejaw fantazji kawaleryjskiej, oficjalnie tępione i eliminowane. Do tych nieregulaminowych odrębności zaliczyć należy wysokość otoków oraz kształt orzełków na czapkach oficerskich i podoficerskich, wykonywanych na zamówienie. Różnice w kroku płaszczy oficerskich, czapek i daszków. Oficerowie 1 Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego nosili czapki tzw. kroju angielskiego. Oficerowie 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich - czapki tzw. kroju włoskiego z nieco większymi daszkami, zaś oficerowie 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich - czapki o nieco większych denkach.

Daszki czapek oficerów 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich miały długość 7 cm i były pod kątem nachylenia 35%. Nadmienić tu należy, że oficerowie w pułkach szwoleżerów na kołnierzach kurtek i płaszczy nosili proporczyki o fantazyjnym kształcie: bardziej wydłużone, nieco węższe i z bardziej skośnymi rogami niż w innych pułkach.

(...) O odrębnościach w kroju czapek szwoleżerskich wspomniano już wyżej. Nic więc dziwnego, że - jak głosiła fama - pewnego podporucznika, przeniesionego z 1 Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego do 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich, meldującego się w tym pułku, dowódca zapytał wprost:

- Panie poruczniku, co pan ma na głowie?

Jak się okazało chodziło o nieco inny krój czapki i daszka przybyłego podporucznika."

 
Patron Pułku
więcej>>
 
Polecamy!

Zapraszamy do zakupu pięknie wydanej książki autorstwa p. Krzysztofa Skłodowskiego - 3 Pułk Szwoleżerów. Zamów : tel. (087) 566 57 50